Kanalizacja
Dzisiaj o 10 na plac budowy wszedł hydraulik. Był nawet przed 10 - musiałem ostro do niego zasuwać, żeby uzgodnić co i jak. A uzgodnić było co. Zrobiliśmy mnóstwo zmian, których nie było naniesionych na projekcie.
Wspólnie usiedliśmy i rozrysowaliśmy punkty. Chłopaki mogli zabierać się do roboty. Dzisiaj 4 godziny, jutro reszta. Wcześniej uzgodniliśmy, że dla bezpieczeństwa główne ciągi robimy z 160, do tego wszystko ma być z rur czerwonych - mają one grubszą ściankę.
Przy okazji wyszło, że brakuje trójnika 160/160/45 więc podjechałem do Leroy. Jakie było moje zdziwienie jak zobaczyłem cenę. Wyobrażacie sobie? 45 zł za trójnik. Spojrzałem na naklejkę i kolejne zdziwienie. Naklejka informowała, że to ustrojstwo ma 160/110/45. Aż musiałem zawołać obsługę, akurat przechodził jakiś kierownik, i sprawdzić czy ja jestem ślepy i nie rozpoznaję FI. Utwierdził mnie w przekonaniu, że z moimi oczami wszystko w porządku. Nalepili złą naklejkę. W kasie zaczytało cenę jak za 160/110/45 więc nie narzekam. I podejrzewam, że te rury będą schodzić w niższej cenie... Nie widziałem zbytniego przejęcia u kierownika...